wizja jakość profesjonalizm
Jesteś w: Strona główna » Firma » Aktualności » Infrastruktura informatyczna jako całość

Infrastruktura informatyczna jako całość

 

Infrastrukturę informatyczną można porównać do samochodu. Im lepszy i nowszy tym bardziej o niego dbamy.  Można też rozróżnić dwa podejścia – regularne wizyty w ASO, myjnia, dobre oleje, opony wymieniane na czas. To przekłada się na komfort podróżowania, bezpieczeństwo i wewnętrzny spokój, że auto nas nie zawiedzie. Drugie podejście to stosunek czysto utylitarny –póki jeździ jest dobrze. Naprawiamy dopiero gdy się zepsuje, serwis eksploatacyjny od wielkiego dzwonu  i odstanie swojego w kolejce do myjni na wigilię tylko po to aby uciec z domu przed żoną.

Każde z powyższych ma swoje zalety i wady. W pewnym jednak momencie nie można sobie już pozwolić na to aby stosować wyłącznie podejście drugie. Koszty stają się zbyt duże. Okazuje się, że nowsze, lepiej utrzymane auto jest gwarantem nie tylko komfortu ale też koszty ewentualnego braku samochodu  stają się zbyt wysokie w stosunku do ewentualnych oszczędności.  Nie można też patrzeć na każdy element pojazdu oddzielnie. Nie można dbać tylko o silnik lub tylko o zawieszenie.

Tak samo sprawy się mają jeśli chodzi o infrastrukturę IT. Na całokształt dobrego funkcjonowania składa się wiele elementów – niezawodne  przełączniki, routery, serwery ale także zasilanie, klimatyzacja, okablowanie, systemy bezpieczeństwa i optymalizacji. Nad tym wszystkim warstwa software’owa – systemy zarządzania, wirtualizacja, bazy danych, backupy, analityka, automatyka. 

Jest rzeczą niezmiernie trudną zapanować nad wszystkimi tymi elementami w sposób jak najbardziej ekonomiczny a przy tym efektywny.  Dlatego ważnym elementem jest dobra analiza potrzeb i możliwości, tak aby rozwiązania, które wybierzemy były zarówno szyte na miarę, współpracowały z innymi jak i zapewniały perspektywy rozwoju. 

Często jest tak, że działy informatyczne  są zdywersyfikowane budżetowo oraz  funkcjonalnie. Osobno administratorzy, osobno programiści, osobno bezpieczeństwo, osobno systemy. Spaja to dopiero management. Na szczeblu managementu może jednak nastąpić kilka sytuacji,  mogących zarówno upłynnić proces decyzyjny jak i go wstrzymać. Kluczem jest tutaj wiedza. Wiedza wewnętrzna – spływająca z działów technicznych i księgowych oraz wiedza zewnętrzna o rozwiązaniach technologicznych jakie możemy wdrożyć.  Jest optymalnie jeśli ta wiedza jest właściwie przekazywana, skodyfikowana, interpretowana i wykorzystywana. Warto także wykorzystać doświadczenie specjalistów spoza organizacji.

Stąd też niebagatelna rola integratorów.  Różnica jest zauważalna. Integrator dysponuje rozległą wiedzą na temat wielu, bardzo różnych systemów. Zna też doskonale najnowsze rozwiązania technologiczne i jest w stanie dostosować wybór do najlepiej rozumianego interesu Klienta, wniknąć w sieć i przedstawić obiektywne wnioski.

Wracając do analogii z samochodem, jeśli kupujemy małe, prywatne auto – wybierzemy pewnie coś sami. Jeżeli szukamy  pojazdu z wyższej półki, lub pojazdu specjalistycznego  często zasięgniemy opinii z zewnątrz.   

Częstym kryterium jest kwestia ekonomiczna. Jakkolwiek stać nas na najlepsze, to chcemy mieć pewność, że wydajemy pieniądze dobrze.  Warto przeprowadzić rachunek ekonomiczny uwzględniający wieloletnią perspektywę, w której będziemy wykorzystywać naszą infrastrukturę. Uwzględnić koszty suportów, odnowienia, ewentualnych napraw czy prawdopodobieństwo awarii. Wiele systemów okazuje się niepotrzebnych, nie wykorzystywanych lub zbyt drogich w utrzymaniu.

 Nie bez znaczenia jest współpraca między działami, które mają osobne budżety. Jeśli budujemy np. okablowanie strukturalne pod monitoring CCTV to aż się prosi aby połączyć to z okablowaniem pod accesspointy i komputery.  Kupując serwery pod wirtualizację warto pomyśleć czy i gdzie będą wykorzystywane.  Zwracajmy jednak uwagę na bezpieczeństwo. Na to czy będziemy w stanie rozseparować logicznie taką infrastrukturę i bezpiecznie nią zarządzać. 

Patrzmy też całościowo - zwracając uwagę jak poszczególne elementy naszej informatycznej układanki do siebie pasują. Czy nowy serwer będzie miał interfejsy pod stare macierze FO i czy mamy przełączniki konwergentne, które ten ruch  zagregują i obsłużą. Czy do zarządzania wifi będziemy mieli osobny system zarządzania, do przełączników  osobny, do analiz osobny czy też jeden, który obejmie wiele elementów na raz i zapewni wygodę i uniwersalność. 

Ostatnim, ale nie mniej ważnym elementem jest końcowe ogniwo czyli – ludzie, którzy korzystają z infrastruktury oraz maszyny i urządzenia. Słabo zaprojektowane sieci mogą nie przetrwać prostej próby wpięcia telewizora siejącego multicastami lub działania pracownika, który z nudów uruchomi serwer DHCP.  Często też nie mamy wiedzy kto lub co i na jakim poziomie korzysta z naszych zasobów.

Na koniec jeszcze jedna analogia drogowa. Kilka lat temu w Tokio w ciągu pięciu dni przebudowano rondo w ruchliwej części miasta. Gdy zapytano głównego inżyniera,  jak to możliwe ? Odpowiedział, że 5 miesięcy planowali prace aby maksymalnie ograniczyć niedogodności. W polskiej rzeczywistości często jednak bywa odwrotnie, choć też po japońsku – jakotako – 5 dni planowania 5 miesięcy wdrażania.  Planujmy dłużej ale wybierajmy mądrzej.

   

Następny: XIII Forum Bezpieczeństwa Informatycznego

Poprzedni: KONFERENCJA: „Bezpieczeństwo, wydajność i funkcjonalność w zaawansowanych systemach pamięci masowych”

Wszystkie

 
© 2009-2013 Copyright ASCOMP
ul. Grabska 11 32 - 005 Niepołomice tel: +48 12 294 98 00
wykonanie Dark Red Studio